Zestaw należący do łotewskiego przewoźnika został zatrzymany do rutynowej kontroli we wtorek (6 października) na autostradzie A2. Ustalono, że przewozi 24 tony torfu z Łotwy do Niemiec. Torf przewożono luzem naczepą z burto-firanką. Tego typu sypki ładunek przewożony jest zazwyczaj tzw. „łódką”, czyli naczepą-wywrotką.
Kierowca tłumaczył inspektorom, że nie wiedział, w jakiej postaci załadowany zostanie torf. Po bokach i z tyłu naczepy poustawiał duże płyty paździerzowe, które miały zabezpieczać torf przed wydostawaniem się poza pojazd. Nic to nie pomogło. Płyty i poprzeczki zabezpieczające burty naczepy wygięły się pod naporem torfu. Część przewożonego ładunku wysypywała się na jezdnię spod plandeki.
Inspektorzy ukarali kierującego 500-złotowym mandatem i zakazali mu dalszej jazdy z miejsca kontroli drogowej.






