Ciężarówkę zakupioną przez litewską firmę w Niemczech zatrzymał patrol ITD w środę (20 stycznia) na ekspresowej „ósemce” koło Jeżewa (powiat białostocki). Za kierownicą pojazdu siedział szef firmy transportowej.
Kontrola czasu pracy wykazała szereg naruszeń. Kierowca i zarazem przewoźnik skrócił odpoczynek dzienny o 7 godzin i 34 minuty. Ponadto nie spełnił wymogu dzielonego dziennego okresu odpoczynku poprzez skrócenie drugiej części odpoczynku o 2 godz. i 6 min. Przekroczył też maksymalny czas prowadzenia bez wymaganej przerwy o 5 minut.
Na tym jednak nie skończyła się lista ujawnionych nieprawidłowości. Kierowca nie wprowadzał ręcznie danych na swoją kartę. Z kolei tachograf zamontowany w samochodzie miał nieważne badanie okresowe.
Wobec przewoźnika wszczęto postępowanie administracyjne. Przedsiębiorca wpłacił 5 tys. 800 zł kaucji na poczet przyszłej kary.




